Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 maja 2018

Mini desery jogurtowo-kawowe


Bardzo proste w wykonaniu (a zarazem bardzo smaczne) mini desery jogurtowo-kawowe, które świetnie sprawdzą się w momencie, kiedy najdzie nas nagła ochota na coś słodkiego. Są lekko kwaskowe, a jednocześnie delikatnie słodkie. Daleko im do ciężkiego, mocno czekoladowego brownie - mają za to w sobie coś, co sprawia, że po jednej porcji ma się ochotę na więcej :). Do przygotowania tych deserów wykorzystałam produkty bez laktozy Mlekovita.
Składniki (5-6 porcji):

- 3 łyżki ksylitolu
- 1,5 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
- 1 tabliczka (100 g) gorzkiej czekolady bez cukru
- 1/3 łyżeczki sproszkowanej wanilii
- świeżo zmielona kawa i potłuczone orzechy laskowe do dekoracji

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, pozostawić do lekkiego wystudzenia. Kawę rozpuścić w niewielkiej ilości ciepłej wody, odstawić. Śmietanę, jogurt i ksylitol zmiksować na jednolitą masę, rozdzielić na dwie miski (każda część po ok. 300 g). Do jednej części dodać sproszkowaną wanilię, zmiksować. Do drugiej dodać roztopioną czekoladę oraz kawę i zmiksować. Ciemną część przełożyć do pucharków, wstawić na pół godziny do lodówki. Na lekko stężałą czekoladową warstwę wylać masę jogurtową, przenieść do lodówki. Przed podaniem posypać świeżo zmieloną kawą oraz potłuczonymi orzechami laskowymi.

poniedziałek, 19 marca 2018

Ciasto mocno czekoladowe


Pyszne, czekoladowe ciasto z odrobiną masła orzechowego, a do tego słodzone daktylami. Idealne do popołudniowej kawy :). Do jego przygotowania wykorzystałam masło migdałowe Pan Orzech, ale równie dobrze można użyć masła z orzeszków ziemnych czy laskowych. 

Składniki (na tortownicę o średnicy ok. 21 cm):
- 150 g mięsistych daktyli (najlepiej świeżych - użyłam daktyli Green Palm)
- 100 g miękkiego masła
- 40 g kakao
- 2 łyżki dowolnego masła orzechowego (użyłam migdałowego)
- 1 czekolada mleczna bez cukru
- 100 g mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki sody
- 2 jajka
- 100 ml mleka kokosowego (z puszki) 

Piekarnik nagrzać do 180°C. Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Daktyle umieścić w pojemniku blendera i zblendować na pastę. Wszystkie składniki przełożyć do miski i zmiksować. Masę przenieść do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia, piec ok. 30 min (można sprawdzić patyczkiem, czy ciasto nie jest surowe).

niedziela, 12 listopada 2017

Marchewkowo-jabłkowe ciasto z recyklingu


Nie lubię kiedy coś się marnuje, a już szczególnie boli mnie wyrzucanie jedzenia. W kuchni wiele ,,odpadków" można jeszcze wykorzystać, tak naprawdę ogranicza nas tylko wyobraźnia. Dzisiaj chcę Wam pokazać, jak wykorzystałam pulpę marchewkowo-jabłkową, która pozostała mi po wyciskaniu soku w wyciskarce wolnoobrotowej. Właściwie można użyć tutaj dowolnego zestawu warzyw i owoców. Jako baza do ciasta świetnie sprawdzą się też buraki czy cukinia. Jeśli nie mamy takich ,,odpadków", możemy po prostu zetrzeć na tarce marchewkę i jabłka :). Samo ciasto przypomina w smaku wilgotnego murzynka, nie jest bardzo słodkie (jak większość moich wypieków), więc zawsze można dodać trochę więcej słodzika :).

Składniki (na tortownicę o średnicy 22 cm):

- 400 g pulpy marchewkowo-jabłkowej (lub startej na tarce marchewki i jabłek - po połowie)
- 1 szklanka mąki gryczanej
- 1/3 szklanki kakao
- 2 jajka
- 180 g twarogu na sernik (lub jogurtu naturalnego)
- 0,5 szklanki oleju rzepakowego
- 3 łyżki syropu daktylowego (można dodać więcej)
- 1 dojrzały banan
- 1 łyżeczka cynamonu 
- 0,5 łyżeczki sody
- polewa: 50 g gorzkiej czekolady bez cukru, 40 g śmietany kremówki + garść orzechów laskowych

Piekarnik rozgrzać do 180°C. Banana rozdrobnić widelcem na papkę. Wszystkie składniki ciasta wymieszać w misce łyżką lub mikserem, przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 60 min. Wyjąć z piekarnika i wystudzić. Przygotować polewę: czekoladę połamać na kostki i rozpuścić razem ze śmietaną w kąpieli wodnej. Polać ciasto. Orzechy rozdrobnić w moździerzu, posypać po wierzchu.

piątek, 3 listopada 2017

Dyniowe ciasteczka owsiane


W tym roku postanowiłam maksymalnie wykorzystać sezon na dynię chociaż wiem, że i tak wielu pomysłów nie uda mi się zrealizować (czemu na wszystko zawsze jest tak mało czasu...). Dzisiaj przedstawiam kolejne dyniowe słodkości, czyli miękkie ciasteczka owsiane z kawałkami czekolady. Oczywiście bez grama białego cukru :). Tym razem funkcję słodzika pełni banan i odrobina syropu klonowego (jeśli lubicie słodsze desery, polecam dodać więcej syropu). Ciastka są najlepsze drugiego dnia, kiedy płatki owsiane dobrze zmiękną (ledwo udało mi się przechować dwie sztuki na następny dzień dla porównania). Korzystajmy więc z naszych sezonowych warzyw i owoców, bo niedługo zostanie nam to, co latem zamknęliśmy w słoiki, zamroziliśmy lub wysuszyliśmy... no a w sklepach pozostaną hiszpańskie (brr...) pomidory.

Składniki (ok. 15 ciasteczek):

- 0,5 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanka płatków owsianych
- 3/4 szklanki puree z dyni
- 1 duży, dojrzały banan
- 50 g miękkiego masła
- 2 łyżki syropu klonowego (można dodać więcej)
- 50 g gorzkiej czekolady bez cukru
- 1/3 łyżeczki sody
- opcjonalnie: szczypta sproszkowanej wanilii

Piekarnik rozgrzać do 180 ℃. Banana rozgnieść widelcem na papkę. Czekoladę pokroić na małe kawałeczki. Wszystkie składniki umieścić w misce, wymieszać dokładnie łyżką lub mikserem (masa będzie dość klejąca). Z ciasta formować kulki (u mnie była to porządna łyżeczka masy na jedno ciastko, można zrobić większe lub mniejsze), układać w niewielkich odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Każdą kulkę spłaszczyć delikatnie dłonią. Piec ok. 20 minut. 


sobota, 14 października 2017

Krem dyniowo-czekoladowy


Przepis na jesienny krem dyniowo-czekoladowy. Jeśli mamy już zrobione wcześniej puree z pieczonej dyni, to przygotowanie deseru zajmuje maksymalnie 10 minut. Banalnie prosty w wykonaniu i zaskakująco smaczny :). Niestety, powinien swoje odstać w lodówce, dlatego lepiej w tym czasie do niej nie zaglądać - żeby nas nie kusiło :). Możemy do niego wykorzystać czekoladę mleczną lub gorzką. Wypróbowałam obie wersje - bardziej trafił w moje smaki krem z czekoladą mleczną, jednak wariant z gorzką miał lepszą strukturę, był bardziej zwarty. Spokojnie nadawałby się jako nadzienie do tarty. A Wy, czym sobie osładzacie jesienne wieczory? 

Składniki (3-4 porcje):
- pełna szklanka puree z upieczonej dyni
- woda z jednej puszki po ciecierzycy (aquafaba)
- tabliczka (100 g) gorzkiej lub mlecznej czekolady bez cukru (użyłam czekolady z Biedronki Pura Vida)
- łyżeczka cynamonu cejlońskiego
- opcjonalnie: 1-2 łyżeczki ksylitolu/ syropu daktylowego, skórka starta z pomarańczy

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić do ostudzenia. Wodę z puszki po ciecierzycy ubić na sztywną pianę, dodać ksylitol (jeśli używamy) i ponownie zmiksować. Puree z dyni połączyć z roztopioną czekoladą i cynamonem. Masę dyniową delikatnie wymieszać z pianą z aquafaby, przełożyć do pucharków/ miseczek/ filiżanek. Wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Przed podaniem udekorować ziarenkami wyłuskanymi z granatu lub tłuczonymi orzechami laskowymi i cynamonem.


A tu wersja z mleczną czekoladą, zdjęcie robione w studenckich warunkach :):