sobota, 8 października 2016

Placuszki z cukinii

 
Składniki (ok. 6 placków):

- 1 średnia cukinia
- 1 jajko
- 1 łyżka mąki gryczanej (lub innej)
- przyprawy (sól, pieprz, kmin rzymski, kurkuma... - takie które lubicie)
- olej kokosowy lub masło klarowane do smażenia

Do podania:
- jogurt naturalny
- kiełki
- dowolny inny sos, np. ketchup, majonez

Cukinię ścieramy na tarce o małych oczkach, odciskamy nadmiar wody. Dodajemy jajko, mąkę oraz przyprawy, całość mieszamy do połączenia składników. Rozgrzewamy tłuszcz na patelni, masę nakładamy łyżką i smażymy z obu stron do zarumienienia. Podajemy z jogurtem naturalnym lub innym sosem.


piątek, 30 września 2016

Koktajl mocy z czerwoną kapustą

Prawdziwa bomba witaminowa. Idealny koktajl na wzmocnienie. Niech Was nie zrazi obecność czerwonej kapusty - warto trochę poeksperymentować, bo efekty często mogą pozytywnie nas zaskoczyć :). Połączenie zdecydowanie dla wielbicieli kwaśnych koktajli, więc jeśli wolicie słodsze smaki, przygotujcie od razu trochę miodu :)

Składniki (2 porcje):

- garść jarmużu
- garść czerwonej kapusty
- 1 marchewka
- pół buraka
- 2 czerwone grejpfruty
- 1 łyżeczka sproszkowanych jagód acai
- 1 łyżka nasion chia

Z grejpfrutów wyciskamy sok, razem z pozostałymi składnikami umieszczamy w pojemniku stojącego blendera i dokładnie miksujemy. Możemy dolać wody - koktajl wychodzi dość gęsty. Smacznego :)


czwartek, 22 września 2016

Grejpfrutowa granita

 

Można ją potraktować jako samodzielny deser, jednak świetnie sprawdzi się też jako dodatek do drinków :).

Składniki:

- 4 grejpfruty
- 150 ml wody
- 2 łyżeczki suszonych liści stewii

Z grejpfrutów wyciskamy sok. Wodę z listkami stewii umieszczamy w małym rondelku i zagotowujemy, odstawiamy na 15 minut. Napar przecedzamy przez sitko i dodajemy do soku. Następnie możemy:
- wykorzystać maszynę do lodów (postępujemy według instrukcji), potem przełożyć granitę do zamrażarki 
- przygotowaną mieszankę od razu umieścić w zamrażarce i w czasie mrożenia kilka razy zmiksować blenderem ręcznym lub po prostu dokładnie rozdrabniać widelcem :)



środa, 21 września 2016

Koktajl czekoladowo-kokosowy




Właściwie to powinien nazywać się shake, bo takiej konsystencji nadaje mu... kasza jaglana. I w przeciwieństwie do shake'ów oferowanych w różnego typu ,,restauracjach", ten mogłabym pić codziennie. Dostatecznie długo blendowany ma aksamitną strukturę, a smak... sami się przekonajcie :).

Składniki (2 porcje):

- 3 czubate łyżki ugotowanej kaszy jaglanej
- 200 ml mleka kokosowego (z puszki)
- 150 ml wody
- 1 łyżka kakao
- 2 łyżeczki ksylitolu

Wszystkie składniki wrzucamy do pojemnika stojącego blendera i dokładnie miksujemy.
Smacznego :).



wtorek, 20 września 2016

Wszechobecny cukier - o co tyle krzyku?

O tym, że cukier w nadmiarze szkodzi, wiadomo od dawna. Próchnica, otyłość, cukrzyca, trądzik, problemy z koncentracją, nadpobudliwość, zakwaszenie organizmu, rozregulowanie gospodarki hormonalnej, nowotwory... lista chorób i dolegliwości spowodowanych tym ,,słodkim narkotykiem" jest bardzo długa. Ale właściwie dlaczego o tym piszę? Odpowiedź jest prosta...

Na własnej skórze przekonałam się jakie szkody może wyrządzić, wydawałoby się, tak niepozorny cukier. Mniej więcej miesiąc temu stwierdzono u mnie kandydozę (inaczej drożdżycę) układu pokarmowego. Wywołują ją drożdżaki Candida albicans. Występują one naturalnie w jelicie grubym człowieka i jeśli równowaga w organizmie jest zachowana, nie stanowią zagrożenia. Ale...  obecny tryb życia powoduje, że drożdżaki mają świetne warunki do nadmiernej ekspansji naszego organizmu. Pierwszym czynnikiem, dającym im taką swobodę działania, jest osłabienie odporności. Może być ono spowodowane np. silnym stresem, przyjmowaniem dużej ilości antybiotyków... W tak sprzyjających warunkach Candida korzysta bardzo chętnie z ogromnych ilości cukru, które nawet nieświadomie codziennie wprowadzamy do swojego organizmu. W przypadku kandydozy, problemem jest samo zdiagnozowanie choroby. Objawów jest bardzo wiele i są one tak różnorodne, że ciężko na ich podstawie stwierdzić, co nam właściwie jest.

Już kilka lat temu zaczęłam mieć problemy z układem pokarmowym. Zespół jelita drażliwego - taka była diagnoza... po kilku miesiącach się uspokoiło, więc właściwie sprawa zamknięta. No i pewnie na tym by się skończyło, gdyby nie ,,kobiece" dolegliwości... 1,5 roku (tak tak, półtora roku) jeżdżenia do lekarza, który właściwie przepisywał te same leki na zmianę. Czasem coś więcej, bo okazywało się, że oprócz drożdżaków jeszcze inni ,,goście" się pojawiali. Leki albo pomagały albo nie, ale w końcu i tak po jakimś czasie wszystko wracało. Błędne koło... Aż w końcu stwierdzono - kandydoza. Dla mnie oznaczało to jedno - radykalną zmianę diety. Samej chorobie poświęcę oddzielny post, dlatego napiszę krótko: musiałam całkowicie (!) wykluczyć cukier z codziennego menu. Nie tylko ten biały, ale również węglowodany pochodzące z białego pieczywa, makaronów, ziemniaków (skrobia), a poza tym sporo innych produktów...

No ale miałam pisać o cukrze :). Problem polega na tym, że ciężko jest wykluczyć go całkowicie. A to dlatego, że jest dodawany naprawdę do wszystkiego, nawet tam, gdzie byśmy się go nie spodziewali. W większości przypadków w składzie pojawia się zwykły cukier albo syrop glukozowo-fruktozowy. Wychodzi na to samo, ponieważ cukier spożywczy (sacharoza) zbudowany jest właśnie z glukozy i fruktozy. 

Weźmy pod lupę choćby jogurt owocowy:


Węglowodany 14,8g w tym cukry 13,8g na 100g jogurtu. Okej, ale w opakowaniu jest 150g, a nikt mi nie powie, że nie zjada całego za jednym razem :). Więc w kubeczku mamy 20,7g cukru. Jak to wygląda w rzeczywistości?


Wydaje się niewiele? Są to około 2,5 czubate łyżeczki cukru. 

Więc na śniadanie zjadamy sobie taki jogurt, popijamy szklanką soku pomarańczowego (ok. 25g cukru), w pracy/ szkole na szybko zjadamy batona (25-30g cukru), do tego kanapka na drugie śniadanie (kolejna porcja węglowodanów - z pieczywa), obiad - makaron, a może schabowy z porządną porcją ziemniaków (skrobia to też węglowodany)? Na deser ciasto, lody, czekolada. Kolacja - kanapki, tosty, a może by zamówić pizzę?... I tak gdybyśmy dosypywali każdą porcję cukru do tej szklanki, mogłaby się ona dość szybko przesypać. 

Chciałoby się napisać: jesteś tym, co jesz. To hasło jest już tak oklepane, że mało na kim robi jeszcze wrażenie... niestety. Nie możemy się oszukiwać, że nasza dieta i styl życia nie maja wpływu na nasz organizm. Jednak, gdyby ludzie byli zdrowi, to na czym zarabiałyby koncerny farmaceutyczne, tak bardzo chcące nas przekonać, że zażycie kilku cudownych tabletek/ suplementów diety spowoduje rozwiązanie wszystkich naszych problemów? Po co zdrowo się odżywiać, skoro witaminy i minerały możemy kupić w aptece. Gdyby coś się działo nie tak, mamy przecież tabletki na wątrobę, na lepsze trawienie, przeciwbólowe, na przeziębienie, na wzmocnienie odporności... i tak długo można by  wymieniać. 

Tylko po co nam to wszystko? Zamiast wydawać pieniądze na ,,cudowne" specyfiki, będące remedium na wszystkie choroby współczesnego świata, może warto jednak spojrzeć na to z innej strony? Jeśli w organizmie zachowana jest równowaga, układ immunologiczny jest sobie w stanie poradzić z wieloma zagrożeniami. Jeśli jest zachowana równowaga...  obecny tryb życia (brak ruchu, stres) i przede wszystkim zła dieta wielu ludzi powoduje zaburzenia procesów zachodzących w organizmie, który wycieńczony, w końcu się poddaje - nie potrafi bronić się już tak skutecznie.

Więc może lepiej teraz zadbać o siebie, żeby w przyszłości nie wydawać pieniędzy na kilogramy lekarstw i nie tracić czasu na stanie w kolejkach do wszelkiego rodzaju lekarzy... 

Wybór zależy tylko od nas :)