Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 października 2019

Makaron z cukinią i wędzonym łososiem


W tym roku zostałam wręcz zasypana cukiniami z babcinego ogródka. Nadmiar zazwyczaj zjadam w postaci placków (przepis tutaj), tym razem jednak postanowiłam przygotować prosty i szybki makaron z dodatkiem wędzonego łososia. Nie dość, że robi się go ekspresowo, to smakuje naprawdę świetnie :).

Składniki (3-4 porcje):

- 400 g makaronu Lubella Pióra
- 1 zielona cukinia
- 1 kulka mozzarelli (125 g)
- 100 g wędzonego na zimno łososia lub pstrąga łososiowego
- skórka otarta z połowy cytryny
- garść świeżych liści bazylii
- sól, pieprz
- olej do smażenia + opcjonalnie łyżka masła

Makaron ugotować zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Cukinię zetrzeć na tarce o grubych oczkach, odcisnąć z niej nadmiar wody. Wędzonego łososia/ pstrąga drobno pokroić, mozzarellę porwać na kawałeczki, liście bazylii posiekać. Na dużej patelni rozgrzać olej. Dodać cukinię i masło (jeśli używamy) i chwilę podsmażyć. Dodać skórkę z cytryny, łososia oraz bazylię, doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Po chwili wrzucić makaron i rozdrobnioną mozzarellę, zamieszać i zdjąć z ognia. Rozłożyć na talerze i udekorować świeżą bazylią :).


zBLOGowani.pl

niedziela, 13 maja 2018

Makaron z tuńczykiem i kaparami


Moja mama stwierdziła, że to jeden z najlepszych makaronów jakie w życiu jadła... a ja nie mogę zaprzeczyć, bo jest po prostu przepyszny :). Ekspresowy w przygotowaniu - wszystko zdążymy zrobić w czasie gotowania makaronu. Kapary i sok z cytryny sprawiają, że śmietanowy sos nie jest mdły, a skórka cytrynowa dodatkowo podkręca aromat. No i tuńczyk zwieńczający całą potrawę... niebo w gębie :).

Składniki (2-3 osoby):
- 200 g makaronu 
- 200 ml śmietany 30%
- 4 łyżeczki kaparów (polecam kapary z oleju - nie są tak ostre jak te z octu)
- 1 dymka
- 1 puszka (185 g) tuńczyka w sosie własnym Princes
- skórka starta z połowy cytryny
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżka masła
- listki z 1-2 gałązek tymianku
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Makaron ugotować w osolonej wodzie. Dymkę pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na dużej patelni na maśle do zeszklenia. Do cebuli dodać śmietanę, kapary, listki tymianku, skórkę i sok z cytryny oraz 1 łyżkę natki pietruszki, wymieszać. Gotować kilka minut, aż sos zacznie gęstnieć. Dodać odsączonego i rozdrobnionego tuńczyka, doprawić solą i pieprzem. Makaron przełożyć do sosu, wymieszać. Podawać z pozostałą natką pietruszki. 
#MasterTuńczyk


czwartek, 28 września 2017

Pesto z natki marchewki


Po pesto z liści rzodkiewki przyszedł czas na wykorzystanie natki marchewki. Pesto świetnie smakuje w połączeniu z makaronem i grillowaną cukinią, ale równie dobrze można je wykorzystać jako smarowidło do kanapek.

Składniki:

- pęczek natki marchewki
- pęczek natki pietruszki
- 50 g orzeszków piniowych (lub pestek słonecznika)
- 1 duży ząbek czosnku
- 2 łyżki soku z cytryny
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz

Orzeszki piniowe podprażyć na suchej patelni. Czosnek przecisnąć przez praskę lub drobno pokroić. Natkę marchewki i pietruszki, orzeszki, czosnek oraz sok z cytryny umieścić w pojemniku blendera. Dodać kilka łyżek oliwy i dokładnie zblendować. Gdyby pesto było zbyt suche, dodać więcej oliwy, doprawić solą i pieprzem.

czwartek, 21 września 2017

Makaron z bobem i cukinią oraz kilka słów o olejach GreenSpoon


Oleje tłoczone na zimno używam w mojej kuchni codziennie. Są bazą do sosów sałatkowych, dodatkiem do makaronów, czy nawet zwieńczeniem zwyczajnych kanapek. W przeciwieństwie do olejów rafinowanych, nadają one delikatny smak i aromat wielu potrawom. Ilość tego typu produktów dostępnych obecnie na rynku jest ogromna. Oprócz wielu wariantów oleju rzepakowego czy słonecznikowego, do wyboru mamy coraz więcej nietypowych olei, takich jak rydzowy, konopny, z ostropestu, z gorczycy, z pestek dyni... Wybierając odpowiedni dla nas produkt, kierujemy się przede wszystkim smakiem i właściwościami zdrowotnymi. W mojej kuchni zdecydowanie króluje olej rzepakowy oraz, od niedawna, olej rydzowy (z lnianki). Nie będę się tutaj rozpisywać o ich właściwościach, bo jest to temat na oddzielny post, chciałabym jednak krótko przedstawić oleje, których używam od dłuższego czasu i nie zamieniłabym ich na żadne inne :). A mowa tutaj o olejach tłoczonych na zimno GreenSpoon. Produkt, jaki miałam okazję wypróbować na początku, był to olej rzepakowy. Pierwszą moją reakcją było niedowierzanie, że olej może tak świetnie, orzechowo smakować. I to nasz, wydawałoby się - pospolity, rzepakowy. Reakcja mojej mamy była podobna, więc zamówienie co najmniej jednej butelki w niedalekiej przyszłości było już przesądzone :). Postanowiłyśmy spróbować też innych rodzajów - lnianego, z pestek dyni (co za kolor!), rydzowego... Dzięki konkursowi organizowanemu na facebooku przez GreenSpoon mogłam również skosztować oleju z czarnuszki. Każdy z nich był inny, każdy smakował świetnie, lecz nasze serca podbił zdecydowanie olej rzepakowy i rydzowy. Nie są to produkty wytwarzane w hurtowych ilościach - w sklepach stacjonarnych można je kupić jedynie na południu Polski - ale na szczęście, od czego jest internet :). Jeśli będziecie kiedyś zastanawiać się nad zakupem olejów zimnotłoczonych - z czystym sumieniem mogę polecić GreenSpoon i zagwarantować, że czegoś takiego jeszcze nie próbowaliście :)


Makaron z bobem i cukinią

Składniki (3-4 porcje):

- 0,5 kg bobu
- 1 średnia cukinia
- 250 g makaronu penne (lub innego dowolnego)
- skórka otarta z 1 cytryny
- sok z 1/4 cytryny
- listki świeżego tymianku i oregano
- sól, pieprz
- do smażenia: olej rzepakowy rafinowany 
- do podania: Zdrowy Olej Rydzowy GreenSpoon

Makaron ugotować. Cukinię pokroić w półplasterki. W międzyczasie ugotować i obrać bób. Na patelni rozgrzać olej, dodać cukinię i podsmażyć przez kilka minut. Dodać bób, zioła, skórkę i sok z cytryny, doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Po chwili wrzucić na patelnię makaron. Podawać obficie skropione olejem rydzowym.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Cytrynowe muffiny z borówkami


W tym roku jakoś nie mam szczęścia do jagód, ale za to nadrabiam borówkami :). Postanowiłam wykorzystać je do przygotowania delikatnych, cytrynowych muffinek. W przepisie nie ma mąki pszennej, przez co podczas jedzenia sprawiają wrażenie dość sypkich, za to świetnie odchodzą od papilotek. Najlepiej smakują drugiego dnia po upieczeniu. Z podanej ilości składników wyszło mi 12 dużych i 11 małych muffinek. 

Składniki:
- 1 szklanka mąki jaglanej
- 3/4 szklanki mąki kukurydzianej
- 0,5 szklanki mąki ryżowej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2/3 szklanki ksylitolu
- 0,5 szklanki jogurtu naturalnego
- 0,5 szklanki oleju 
- 2 jajka
- skórka starta z 1 cytryny
- sok z 0,5 cytryny
- 1,5 szklanki borówek

Piekarnik rozgrzać do 180℃. Białka oddzielić od żółtek. W dużej misce umieścić mąki, proszek do pieczenia, ksylitol, jogurt, olej, sok i skórkę z cytryny oraz żółtka. Wymieszać do połączenia (nie trzeba używać blendera, wystarczy łyżka). Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć z masą. Na koniec dodać borówki. Ciasto przełożyć do papilotek do 3/4 wysokości i piec ok. 25 minut.