Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cebula. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2019

Sałatka z kaszą bulgur i mixem meksykańskim


Czasem tak niewiele potrzeba, żeby stworzyć coś pysznego :). W tym zestawieniu wykorzystałam mix meksykański Rolnik*, w którym znajdziemy kukurydzę, groszek, wodę, czerwoną paprykę i sól. Bez zbędnych dodatków i ,,ulepszaczy'' - prościej się nie da. W połączeniu z kaszą bulgur, suszonymi pomidorami i kiszonym ogórkiem tworzą idealną kompozycję. W sam raz do zapakowania w lunchbox na drugie śniadanie :).

Składniki (2-3 porcje):

- 100 g kaszy bulgur
- 13-15 suszonych pomidorów
- 3 kiszone ogórki
- pół pęczka natki pietruszki
- 1 cebula dymka ze szczypiorkiem
- 1 puszka mixu meksykańskiego Rolnik
- olej ze słoika po suszonych pomidorach
- sok z cytryny
- sól

Kaszę bulgur ugotować zgodnie z opisem na opakowaniu, wystudzić. Suszone pomidory pokroić na mniejsze kawałki, kiszone ogórki w kostkę. Natkę pietruszki i cebulę razem ze szczypiorkiem posiekać. Pokrojone składniki wrzucić do miski, dodać mix meksykański Rolnik oraz przestudzoną kaszę. Polać olejem z suszonych pomidorów, sokiem z cytryny oraz doprawić solą, wymieszać. 

* Post przygotowany w ramach współpracy z firmą Rolnik.


czwartek, 31 stycznia 2019

Jaglano-fasolowe vege kotlety


Co powiecie na niestandardową wersję ,,mielonych"? Oczywiście bez mięsa :D. W środku kasza jaglana, biała fasola, podsmażona cebulka i pieczarki, a dla podkręcenia smaku przyprawa Vegeta Natur Do Mięsa Mielonego. A żeby było jeszcze bardziej ,,fit" (to teraz takie modne słowo :P), to kotlety pieczemy w piekarniku... może skusicie się na taką odmianę? :)

Składniki (na ok. 16 kotletów):
- 0,5 szklanki suchej kaszy jaglanej,
- 1 puszka białej fasoli,
- ok. 15 małych pieczarek,
- 1 cebula,
- 2 łyżki sosu sojowego
- 5-7 łyżek dowolnej mąki (użyłam jaglanej - ilość mąki zależy od tego, jak klejąca wyjdzie Wam masa na kotlety)
- olej do smażenia (ewentualnie dodatkowo 1 łyżka masła)

Do podania:

- ryż (użyłam czerwonego - na zdjęciu go nie widać, bo ukrył się pod warzywami),
- warzywa (cukinia, marchewka, pomidorki koktajlowe - co akurat macie pod ręką),
- sos - 180 g jogurtu naturalnego wymieszanego z 0,5 łyżeczki harissy (lub innej ostrej pasty, ale równie dobrze możecie przygotować do tego np. sos czosnkowy na bazie jogurtu, czy inny który lubicie)

Piekarnik rozgrzać do 180°C. Kaszę jaglaną ugotować w podwójnej ilości wody (można nawet lekko rozgotować). W międzyczasie pokroić drobno cebulę i pieczarki, podsmażyć w garnku na niewielkiej ilości oleju. Dodać łyżkę masła (jeśli używamy), przykryć i dusić na małym ogniu przez kilkanaście minut od czasu do czasu mieszając (w trakcie można dodać odrobinę wody, aby się nie przypaliło). Ugotowaną kaszę, odsączoną fasolę, cebulę i pieczarki oraz sos sojowy i Vegetę umieścić w misce i zblendować (nie musi być bardzo dokładnie). Dodać kilka łyżek mąki (zależnie od konsystencji - masa po dodaniu mąki nadal nie będzie bardzo zwarta, ale tym się nie przejmować), wymieszać. Na dużej piekarnikowej blaszce umieścić papier do pieczenia. Zwilżonymi dłońmi formować sporej wielkości kotlety i układać na blaszce. Piec przez ok. 40 min (po 30 min można obrócić na drugą stronę). Podawać z ryżem, dużą ilością warzyw i ulubionym sosem :).

niedziela, 18 listopada 2018

Jesienny krem z pieczonych warzyw + debiut w Durszlaku


Chociaż nocą temperatura zaczyna już spadać poniżej zera i wszyscy powoli myślą o świątecznych potrawach, to na sklepowych półkach wciąż można jeszcze znaleźć dynie i ostatnie polskie pomidory. Dlatego tym bardziej zachęcam do wykorzystania świeżych warzyw, które pozwolą na przygotowanie rozgrzewającej, jesiennej zupy - idealnej na ponurą, deszczową aurę. 

Składniki (2-3 porcje):

- 1 mniejsza dynia hokkaido
- 5 pomidorów (polecam malinowe)
- 2 cebule
- 500 ml bulionu lub wody
- przyprawy: wędzona papryka, ostra papryka, cynamon, sól, pieprz
- do podania: ciecierzyca

Piekarnik rozgrzać do 200°C. Z dyni usunąć pestki, miąższ pokroić na mniejsze części (nie obierać). Pomidory i cebule przekroić na połówki. Z pomidorów usunąć zielone środki. Dynię i cebule umieścić na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, pomidory przełożyć do naczynia żaroodpornego (w trakcie pieczenia puszczą dużo soku). Piec ok. 1 h. Po tym czasie z pomidorów usunąć skórkę i wszystkie warzywa (razem z sokiem z pomidorów) umieścić w większym garnku. Zalać bulionem lub wodą i dokładnie zblendować. Doprawić do smaku. Podawać z ciecierzycą (gotowaną lub z puszki/ słoika) i posypane wędzoną papryką. 

Jest mi też bardzo miło, że oprócz propozycji na zupę krem mogę się z Wami podzielić informacją, która sprawiła mi ostatnio ogromną radość. A jest to publikacja dwóch moich przepisów w magazynie Durszlak (w sprzedaży dostępny od 14 listopada). Tak więc gorąco zachęcam do czytania, a szczególnie do zerknięcia na dział Śniadaniownia :).

czwartek, 11 października 2018

Sos pomidorowy-śliwkowy (à la BBQ)


Dopóki dostępne są jeszcze polskie warzywa, warto przygotować zapasy na zimę. U mnie w tym roku królują kiszonki (m. in. cukinia, buraki z selerem, brokuły, ogórki i inne) i obowiązkowo uniwersalny sos warzywny do wszystkiego :). Tym razem postanowiłam trochę poeksperymentować i oprócz standardowego sosu z pomidorów, cukinii i papryki przygotowałam sos pomidorowo-śliwkowy. W domu tak zasmakował, że po tygodniu dorabiałam kolejną porcję :D.



Składniki (4 większe słoiki lub 6-7 małych):


- 2 kg pomidorów

- 0,5 kg śliwek

- 200 g suszonych śliwek (można dodać kilka wędzonych jeśli macie)

- 4 cebule

- 4 łyżki sosu sojowego

- przyprawy: papryka wędzona, papryka ostra, sól (może być wędzona)

- olej do smażenia


W dużym garnku z grubym dnem rozgrzać olej, skarmelizować cebulę pokrojoną w pióra. W międzyczasie sparzyć pomidory, obrać je ze skórki i wykroić twarde środki. Każdego pomidora przekroić na 4 części i wrzucić do cebuli. Dodać przepołowione i wypestkowane śliwki oraz śliwki suszone. Przykryć i zagotować. Zdjąć pokrywkę, dodać sos sojowy oraz przyprawy i gotować (od czasu do czasu mieszając), aż do zagęszczenia (ok. 1 h). Sos dokładnie zblendować i ponownie zagotować. Przełożyć do umytych i wyparzonych słoików, zakręcić na gorąco i postawić do góry dnem, pozostawić na całą noc do wystygnięcia (słoiki można również zapasteryzować, ale zamykanie na gorąco to zdecydowanie szybsza metoda :D).

niedziela, 2 września 2018

Wysokobiałkowy omlet z komosą ryżową


Jakie śniadania wolicie? Węglowodanowe czy białkowo-tłuszczowe? Ja, szczerze mówiąc, po zjedzeniu nawet porządnej miski jaglanki z owocami bardzo szybko robię się głodna... za to połączenie np. jajek i dobrego zimnotłoczonego oleju sprawdza się u mnie świetnie. Dlatego dzisiaj mam dla Was przepis na wysokobiałkowy omlet z komosą ryżową, tuńczykiem oraz cukinią. Zamiast komosy możecie równie dobrze użyć dowolnej kaszy, która np. pozostała Wam z poprzedniego dnia i nie do końca wiecie, co z nią zrobić :).

Składniki (na 1 omlet):
- 3 jajka,
- pół małej cukinii,
- mała cebulka,
- pół puszki tuńczyka, 
- 1/4 szklanki suchej komosy ryżowej lub 1/2 szklanki (może być mniej - ile akurat macie pod ręką) ugotowanej (bądź dowolnej kaszy)
- sól, pieprz,
- 3 łyżki rafinowanego oleju rzepakowego do smażenia,
- zimnotłoczony olej rzepakowy/ rydzowy/ oliwa oraz natka pietruszki/ szczypiorek do podania 

Komosę ugotować, odstawić. Cebulkę pokroić w pióra i podsmażyć na oleju, po chwili wrzucić pokrojoną cukinię, smażyć przez chwilę. Dodać rozdrobnionego tuńczyka i komosę, wymieszać, doprawić solą i pieprzem, zalać rozbełtanymi jajkami. Smażyć pod przykryciem aż do ścięcia się jajek. Przełożyć na talerz, polać zimnotłoczonym olejem lub oliwą i posypać zieleninką.

niedziela, 13 maja 2018

Makaron z tuńczykiem i kaparami


Moja mama stwierdziła, że to jeden z najlepszych makaronów jakie w życiu jadła... a ja nie mogę zaprzeczyć, bo jest po prostu przepyszny :). Ekspresowy w przygotowaniu - wszystko zdążymy zrobić w czasie gotowania makaronu. Kapary i sok z cytryny sprawiają, że śmietanowy sos nie jest mdły, a skórka cytrynowa dodatkowo podkręca aromat. No i tuńczyk zwieńczający całą potrawę... niebo w gębie :).

Składniki (2-3 osoby):
- 200 g makaronu 
- 200 ml śmietany 30%
- 4 łyżeczki kaparów (polecam kapary z oleju - nie są tak ostre jak te z octu)
- 1 dymka
- 1 puszka (185 g) tuńczyka w sosie własnym Princes
- skórka starta z połowy cytryny
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżka masła
- listki z 1-2 gałązek tymianku
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Makaron ugotować w osolonej wodzie. Dymkę pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na dużej patelni na maśle do zeszklenia. Do cebuli dodać śmietanę, kapary, listki tymianku, skórkę i sok z cytryny oraz 1 łyżkę natki pietruszki, wymieszać. Gotować kilka minut, aż sos zacznie gęstnieć. Dodać odsączonego i rozdrobnionego tuńczyka, doprawić solą i pieprzem. Makaron przełożyć do sosu, wymieszać. Podawać z pozostałą natką pietruszki. 
#MasterTuńczyk


piątek, 13 kwietnia 2018

Kasza gryczana z kaparami i suszonymi pomidorami


Dziś mam dla Was bardzo prosty przepis na pyszny dodatek do obiadu. Kasza gryczana z kaparami, suszonymi pomidorami, cebulką i świeżymi ziołami. Przygotowanie nie zajmuje dużo czasu, a efekt może pozytywnie zaskoczyć :).

Składniki (4-5 porcji):

- 1 szklanka suchej kaszy gryczanej
- 3 cebule
- 10 sztuk suszonych pomidorów z oleju
- 3 łyżki kaparów
- garść świeżych ziół (tymianek, oregano, bazylia - co macie pod ręką - ewentualnie można użyć suszonych)
- 1 duży, dojrzały pomidor lub pół puszki pomidorów
- olej ze słoiczka z suszonymi pomidorami
- pieprz, sól

Kaszę gryczaną ugotować w podwójnej ilości wody, odstawić. Cebulę pokroić w pióra bądź w kostkę, suszone pomidory pokroić na mniejsze kawałki. Na dużej patelni rozgrzać olej z suszonych pomidorów, podsmażyć cebulkę do lekkiego zrumienienia. Dodać kapary, świeże zioła, suszone pomidory, wymieszać. Dodać ugotowaną kaszę gryczaną oraz pomidora/ pomidory z puszki. Doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Podawać samodzielnie lub jako dodatek do obiadu zamiast ziemniaków :).

piątek, 8 grudnia 2017

Pasztet z fasoli mung i brokuła


Tym razem przedstawiam Wam przepis na roślinny pasztet (niektórzy mogliby się oburzyć, że to przecież nie żaden pasztet, bo jak to tak bez mięsa... ale podobieństwa nie można mu odmówić), który przygotowałam z fasoli mung z ostatniego Health Box'a. Idealnie sprawdzi się na świątecznym stole, ale równie dobrze możemy go wykorzystać do zrobienia burgera lub na kanapki. Brokuły znajdujące się w środku są niewyczuwalne, a razem z fasolą mung nadają mu zielonkawego koloru. Sam pasztet ma delikatny smak, który świetnie komponuje się z grubo mielonym pieprzem. Lubię takie roślinne ,,zamienniki", bo możliwości ich tworzenia są praktycznie nieograniczone :).

Składniki:

- 1 szklanka suchej fasoli mung
- 200 g różyczek brokuła
- 1 cebula
- 0,5 pęczka natki pietruszki
- 3 łyżki mąki dyniowej (lub zmielonych pestek dyni) + do posypania formy
- 4 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka przyprawy zatar (ewentualnie tymianku)
- 1 jajko
- olej rzepakowy do posmarowania formy i smażenia 
- grubo mielony pieprz do podania

Fasolę namoczyć przez noc w zimnej wodzie, następnie ugotować do miękkości. Piekarnik rozgrzać do 180°C. Różyczki brokuła krótko obgotować w wodzie lub na parze tak, aby nie straciły koloru i nadal były jędrne. Cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na oleju. Natkę pietruszki posiekać. Wszystkie składniki (oprócz jajka) przełożyć do dużej miski i dokładnie zblendować. Spróbować masę i ewentualnie doprawić do smaku, na koniec zblendować z jajkiem. Przełożyć do małej formy keksowej, wcześniej natłuszczonej olejem i obsypanej mąką dyniową. Piec ok. 60 min. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do całkowitego wystudzenia. Podawać z dodatkiem grubo mielonego pieprzu.

poniedziałek, 6 listopada 2017

Dyniowe curry z czerwoną soczewicą


Tak, wiem, znowu dynia. Ale w tym sezonie to ostatni przepis z jej udziałem... prawdopodobnie :). Dopiero w tym roku zaczęłam tak naprawdę odkrywać jej wszechstronne zastosowanie, dlatego eksperymentuję na różne sposoby i chyba wychodzi to nie najgorzej :). Curry zdecydowanie trafiło w gusta domowników, jestem ciekawa, czy trafi również w Wasze :).

Składniki (2-3 porcje):
- 1 szklanka puree z dyni
- 1 szklanka suchej, czerwonej soczewicy
- 1 cebula
- 750 ml bulionu lub wody
- 1 łyżeczka czerwonej pasty curry (można dodać więcej jeśli lubicie ostrzejsze smaki)
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1/3 łyżeczki cynamonu
- sól i pieprz
- olej do smażenia

W średnim garnku rozgrzać olej. Cebulę pokroić w kostkę, wrzucić do garnka i podsmażyć do zeszklenia. Dodać pastę curry, smażyć jeszcze przez chwilę. Dodać suchą soczewicę, puree z dyni, kurkumę i cynamon, wymieszać. Zalać bulionem, gotować pod przykryciem aż soczewica będzie miękka. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

niedziela, 22 października 2017

Bataty zapiekane z ciecierzycą i batatowy hummus


Na dworze liście już mienią się wszystkimi kolorami jesieni, więc pozostańmy w tym klimacie również w kuchni. Tym razem proponuję przepis (a nawet dwa), gdzie przy okazji przygotowywania obiadu zostaną nam składniki na zrobienie czegoś na śniadanie :). Zapiekane bataty z dodatkiem orientalnych przypraw świetnie rozgrzeją nas w deszczową pogodę - obiecuję, nie pożałujecie :).

Składniki (1-2 porcje + miseczka hummusu):

- 1 duży batat
- 1 puszka ciecierzycy
- 0,5 cebuli
- 1 duży pomidor
- olej rzepakowy 
- przyprawy: słodka wędzona papryka, kmin rzymski, sól, pieprz (ilość według uznania)
- 2 porządne łyżki tahini
- 2 łyżki soku z cytryny
- 3 ząbki czosnku
- kilka łyżek wody

Piekarnik rozgrzać do 200°C. Batata umyć, przekroić na pół. Miąższ lekko naciąć nożem i posmarować delikatnie olejem. Ułożyć batata skórką do dołu, piec ok. 40 min, aż będzie miękki. W międzyczasie cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na oleju, dodać wszystkie przyprawy oraz ciecierzycę, wymieszać. Smażyć jeszcze przez chwilę. Połowę farszu odłożyć do przygotowania hummusu. Na patelnię dodać pokrojonego pomidora, zredukować ilość płynu. Z upieczonego batata wyjąć łyżką połowę miąższu i odłożyć go do części przeznaczonej na hummus. Farsz z patelni przełożyć do zagłębień w wydrążonych batatach, włożyć na 10 minut do piekarnika. W tym czasie przygotować sos: połączyć ze sobą łyżkę tahini, łyżkę soku z cytryny, ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, dolewając w trakcie po łyżce wody, do uzyskania konsystencji gęstego sosu. Doprawić solą do smaku. Bataty wyjąć z piekarnika i polać sosem. 
Hummus: odłożoną wcześniej cebulę z ciecierzycą oraz batata umieścić w pojemniku blendera, dodać łyżkę tahini, łyżkę soku z cytryny, 2 łyżki oleju oraz 2 ząbki czosnku (można dodać mniej) przeciśnięte przez praskę. Całość zblendować, przełożyć do miseczki, posypać wędzona papryką i sezamem. 

czwartek, 5 października 2017

Curry z kukurydzy i czerwonej soczewicy


Rozgrzewające, łagodne curry dla wielbicieli kukurydzy. Korzystajmy z tej świeżej, bo sezon na nią trwa krótko, a można z niej wyczarować w kuchni niesamowite dania. Podany przepis to tylko propozycja - nie bójcie się eksperymentować. Dodanie kawałków kurczaka czy ryżu sprawi, że curry będzie jeszcze bardziej sycące :).

Składniki (4-5 porcji):

- 2 kolby kukurydzy
- 1 puszka pomidorów
- 1 szklanka mleka kokosowego 
- 1 szklanka czerwonej soczewicy
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 2 cm korzenia imbiru
- 2 łyżeczki pasty curry
- 3 liście limonki kaffir
- 450 ml wody 
- olej do smażenia

Kolby kukurydzy obkroić z ziaren. Cebulę pokroić w kostkę, czosnek drobno posiekać, imbir obrać i zetrzeć na tarce. W woku lub dużym garnku rozgrzać olej, dodać pastę curry, po chwili wrzucić cebulę, czosnek i imbir, podsmażyć. Dodać suchą soczewicę, wymieszać. Do woka wlać wodę, dodać liście limonki, wymieszać. Gotować 5 minut, następnie dodać pomidory z puszki, mleko kokosowe i ziarna kukurydzy. Gotować do miękkości ziaren (ok. 5-10 minut). Podawać samodzielnie lub z ryżem.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Szakszuka z papryką i cukinią


Szakszuka jest daniem, które można przyrządzić na mnóstwo sposobów. Ja wykorzystałam do jej przygotowania cukinię i paprykę, czyli warzywa zazwyczaj znajdujące się w mojej lodówce. Jeśli znudziły Wam się już standardowe śniadania, to szakszuka może okazać się miłą odmianą :).

Składniki:
- 2 jajka
- 0,5 niedużej czerwonej papryki (lub po kawałku czerwonej i żółtej)
- 1/3 małej cukinii
- 0,5 cebuli
- 1 duży pomidor (można użyć również pomidorów z puszki)
- masło lub olej do smażenia
- sól, pieprz
- ulubione przyprawy (zwykle używam ziół śródziemnomorskich, np. oregano, tymianku, bazylii lub bardziej orientalnego zestawu, tj. kminu rzymskiego, kurkumy, papryki)
- do podania: świeże zioła

Na patelni rozgrzać olej. Wszystkie warzywa pokroić w kostkę. Paprykę, cukinię i cebulę wrzucić na patelnię i podsmażyć przez kilka minut. Dodać przyprawy oraz pokrojone pomidory, wymieszać. Po chwili ostrożnie wbić jajka, całość przykryć przykrywką i smażyć do momentu ścięcia się białek. Przełożyć zawartość patelni na talerz, podawać posypane świeżymi ziołami.

piątek, 18 sierpnia 2017

Ogrody ziołowe - gdy zwykła bazylia przestaje nam wystarczać

Obecnie w każdym supermarkecie możemy już kupić świeżą bazylię. W większych sklepach trafimy nawet na oregano, miętę, tymianek, kolendrę, szałwię... i właściwie tyle. Albo aż tyle. Bo jeszcze parę lat temu nie było szans na dostanie świeżych ziół ot tak. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia... Chcemy wciąż próbować czegoś nowego, eksperymentować w kuchni, poznawać nowe smaki. A dzięki temu, że teraz praktycznie wszystko jesteśmy w stanie kupić przez internet, możliwości mamy nieograniczone :).

Więc kiedy znudzi nam się już ta ,,supermarketowa" bazylia, możemy odwiedzić miejsce, gdzie takich bazylii będziemy mieli do wyboru kilkadziesiąt odmian, a do tego mnóstwo gatunków innych ziół. Takim miejscem są Ogrody Ziołowe. Pierwszy raz poznałam tę firmę w zeszłym roku, kiedy zamówiłam kilka sadzonek na wyprzedaży. Właściwie sadzonki to nie jest dobre określenie, ponieważ otrzymałam duże, zdrowe rośliny. Tym razem znowu postanowiłam poczekać na obniżkę cen, jednak zamówiłam zdecydowanie więcej roślin (na szczęście na balkonie zostało jeszcze trochę miejsca). Moją pierwszą obawą o taką formę zakupu ziół była ich dostawa - no bo jak to ma dotrzeć do mnie w jednym kawałku, bez wysypanej w całej paczce ziemi i połamanych łodyg? A jednak jest to możliwe :). Dzisiaj kurier przyniósł mi przesyłkę, której zawartość po otwarciu wyglądała tak:

Zawartość paczki

Zabezpieczenie roślinek
Na paczce znajdowały się nalepki ,,NIE RZUCAĆ'', a cały karton był po brzegi wypełniony trocinami. Trochę czasu zajęło mi rozpakowanie całej zawartości, bo każda roślina była owinięta w folię, do tego sama doniczka była zabezpieczona woreczkiem foliowym przymocowanym patykiem - nie było szans, żeby ziemia wysypała się z doniczki. Dokładny sposób pakowania możecie również zobaczyć na stronie Ogrodów po kliknięciu w dowolną roślinę z oferty sklepu. Wszystkie zioła po rozpakowaniu przeniosłam na balkon. Najgorzej transport przetrwała mięta imbirowa, która miała połamanych kilka gałązek, jednak liście od razu wykorzystałam do zaparzenia herbaty (razem z innymi listkami, które gdzieś odpadły podczas podróży oraz takimi, które musiałam obciąć). Liście rukoli były lekko poobgryzane, jednak nie zauważyłam na niej żadnych intruzów. Większość ziół była dość sporych rozmiarów, ale co najważniejsze - otrzymałam zdrowe rośliny. Bez szkodników, bez plam wskazujących na chorobę. Oto kilka ,,okazów":



Rozmaryn ,,Veittschochgeim"
Rukola afgańska
Tymianek kokosowy
Bazylia niebieska
Kilka listków oregano od razu wykorzystałam do zrobienia swojej ulubionej kanapki z awokado, pomidorem i cebulą :)



Jeśli zastanawialiście się kiedyś nad kupnem bardziej nietypowych ziół do Waszej kuchni, to może właśnie teraz jest dobra okazja? A może mieliście już do czynienia z Ogrodami Ziołowymi? Podzielcie się w komentarzach :).

wtorek, 1 sierpnia 2017

Zupa z cukinii i fasolki szparagowej


Miało w tym roku cukinii u babci nie być, a teraz sama już nie nadążam z jej przerabianiem... Podobnie zresztą jest z fasolką, dlatego jednym z pomysłów na wykorzystanie tych warzyw była zupa z orientalną nutą w postaci curry :).

Składniki:

- 0,5 kg ziemniaków
- 250 g fasolki szparagowej
- 2 małe cukinie (żółta i zielona)
- 1 cebula
- 2 litry bulionu
- sól, pieprz, curry
- masło klarowane lub olej rzepakowy do smażenia 
- opcjonalnie: garść jarmużu
- do podania: natka pietruszki, koperek

Ziemniaki, cukinię i cebulę pokroić w kostkę, fasolkę na pół. Cebulę podsmażyć na maśle, dodać ziemniaki i fasolkę, jeszcze chwilę smażyć, następnie zalać bulionem. Gotować do miękkości warzyw, pod koniec gotowania dodać pokrojoną cukinię oraz jarmuż (jeśli używamy). Doprawić do smaku solą, pieprzem oraz curry. Podawać z posiekaną natką pietruszki lub koperkiem.

piątek, 28 lipca 2017

Leczo z fasolką szparagową


Sezon na fasolkę szparagową w pełni. Babcia zaopatruje nas w nią regularnie, dlatego leczo to danie obowiązkowe w naszym domu. Przepis pochodzi z maminego zeszytu, więc są to jak najbardziej domowe smaki... oczywiście musiałam wprowadzić małą korektę i zamienić cukier na ksylitol :).

Składniki:

- 1 kg żółtej fasolki szparagowej
- 1 kg dojrzałych pomidorów
- 0,5 kg marchwi
- 0,5 kg cebuli
- 0,5 szklanki ksylitolu
- 1 szklanka oleju
- 1 łyżka soli
- 1 łyżka octu
- mały słoiczek koncentratu pomidorowego
- opcjonalnie: 0,5 kg kiełbasy

Fasolkę ugotować, pokroić w ok. 2 cm kawałki. Marchew ugotować w całości, a następnie obrać i pokroić w plasterki. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać i pokroić w dużą kostkę. Cebulę pokroić w pióra. Wszystkie warzywa oraz ksylitol, olej, sól i ocet umieścić w dużym garnku, wymieszać i gotować pod przykryciem ok. 30 min. Na koniec dodać koncentrat pomidorowy oraz pokrojoną w plasterki, podsmażoną kiełbaskę (jeśli używamy) i wymieszać.

wtorek, 18 lipca 2017

Pasta z bobu i ciecierzycy


Pieczywo jadam rzadko, ale uwielbiam roślinne pasty, dlatego od czasu do czasu zjem kromkę żytniego chleba na zakwasie z domowym ,,smarowidłem"... To moja wegańska propozycja na pastę z bobu i ciecierzycy. 

Składniki:

- 250 g bobu
- szklanka ciecierzycy z puszki + 2-3 łyżki aquafaby (woda z puszki po ciecierzycy)
- 1 duża czerwona cebula
- przyprawy: 1 czubata łyżeczka słodkiej wędzonej papryki, 1 łyżeczka mieszanki przypraw garam masala, 0,5 łyżeczki ostrej papryki, 0,5 łyżeczki cynamonu*, sól i pieprz do smaku, opcjonalnie ząbek czosnku
- olej do smażenia

Bób ugotować i obrać. Cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na oleju do zeszklenia, pod koniec smażenia dodać przyprawy. Bób, ciecierzycę, aquafabę i podsmażoną cebulę z przyprawami wrzucić do pojemnika blendera i zblendować (nie musi być dokładnie). Pastę doprawić do smaku solą i pieprzem, przełożyć do miseczki i udekorować wędzoną papryką.

*Użyłam cynamonu cejlońskiego, który jest mniej intensywny w smaku niż popularnie używany w kuchni cynamon kasja (jeśli na opakowaniu nie ma informacji jaki to rodzaj cynamonu, to najprawdopodobniej jest to kasja). Jeśli nie macie pewności co do rodzaju posiadanej przyprawy, lepiej użyć jej mniej.

niedziela, 16 lipca 2017

Sałatka z komosą ryżową i bobem


Jest lato więc musi być bób - w każdej postaci, chociaż nie ma co ukrywać, że najlepszy ugotowany i podany tylko z masłem i solą :). Tym razem w połączeniu z komosą ryżową i sporą ilością kolorowych warzyw i ziół.

Składniki (2 porcje):

- pół szklanki komosy ryżowej
- 2 garście bobu
- pół średniej cukinii
- 1 ogórek gruntowy
- 6 pomidorków koktajlowych
- 1/4 dużej czerwonej cebuli lub 1/2 mniejszej
- garść listków mizuny lub rukoli
- świeże oregano, tymianek, mięta
- sól, pieprz, sok z cytryny, olej rzepakowy tłoczony na zimno

Komosę oraz bób ugotować, w międzyczasie przygotować warzywa. Ogórka i cebulę pokroić w kostkę, pomidorki w ćwiartki. Cukinię pokroić julienne (specjalną obieraczką lub zwykłym nożem - w słupki). Bób obrać. Połączyć komosę z warzywami i garścią mizuny lub rukoli, do tego dodać dużą ilość świeżych ziół. Na koniec doprawić sokiem z cytryny, olejem, solą oraz pieprzem.