Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka ryżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąka ryżowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 października 2017

Czekoladowe ciasto z czerwonej fasoli z malinami


Zwarte, czekoladowe ciasto, w którym jedynym słodzikiem są banany i daktyle. Nie jest bardzo słodkie, więc jeśli ktoś nie przepada za wytrawnymi wypiekami polecam dodać ksylitolu lub miodu. Na co dzień nie używam białego cukru, dlatego dla mnie było w sam raz :).  Użyte mąki można zastąpić innymi bezglutenowymi lub częściowo zamienić na mąkę pszenną. 

Składniki:
- 150 g daktyli
- puszka czerwonej fasoli
- 4 dojrzałe banany
- 3/4 szklanki mąki z ciecierzycy
- 3/4 szklanki mąki ryżowej
- 3/4 szklanki mąki gryczanej
- 3/4 szklanki zmielonych migdałów
- 2 jajka
- 100 g miękkiego masła
- 0,5 szklanki kakao
- 0,5 szklanki mleka roślinnego
- 0,5 łyżeczki sody
- ok. 150 g malin

Dużą tortownicę (średnica 25-26 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180℃. Daktyle zalać gorącą wodą, odstawić na kilka minut. Fasolę odsączyć, zblendować dokładnie z bananami, przełożyć do dużej miski. Dodać wszystkie mąki, mielone migdały, masło, kakao, mleko, sodę oraz żółtka. Daktyle zblendować z kilkoma łyżkami wody, dodać do pozostałych składników. Wszystko razem zmiksować. W oddzielnej misie ubić białka na pianę i delikatnie wmieszać łyżką do czekoladowego ciasta. Masę wylać do przygotowanej wcześniej tortownicy. Na wierzchu ułożyć maliny, można lekko wcisnąć je w ciasto. Piec 80-90 minut, wyjąć z piekarnika, wystudzić (chociaż rodzice nie mogli się powstrzymać i próbowali jeszcze ciepłe) :). Podawać z sosem z rozgniecionych widelcem, podgrzanych malin lub z syropem daktylowym.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Cytrynowe muffiny z borówkami


W tym roku jakoś nie mam szczęścia do jagód, ale za to nadrabiam borówkami :). Postanowiłam wykorzystać je do przygotowania delikatnych, cytrynowych muffinek. W przepisie nie ma mąki pszennej, przez co podczas jedzenia sprawiają wrażenie dość sypkich, za to świetnie odchodzą od papilotek. Najlepiej smakują drugiego dnia po upieczeniu. Z podanej ilości składników wyszło mi 12 dużych i 11 małych muffinek. 

Składniki:
- 1 szklanka mąki jaglanej
- 3/4 szklanki mąki kukurydzianej
- 0,5 szklanki mąki ryżowej
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2/3 szklanki ksylitolu
- 0,5 szklanki jogurtu naturalnego
- 0,5 szklanki oleju 
- 2 jajka
- skórka starta z 1 cytryny
- sok z 0,5 cytryny
- 1,5 szklanki borówek

Piekarnik rozgrzać do 180℃. Białka oddzielić od żółtek. W dużej misce umieścić mąki, proszek do pieczenia, ksylitol, jogurt, olej, sok i skórkę z cytryny oraz żółtka. Wymieszać do połączenia (nie trzeba używać blendera, wystarczy łyżka). Ubić pianę z białek i delikatnie połączyć z masą. Na koniec dodać borówki. Ciasto przełożyć do papilotek do 3/4 wysokości i piec ok. 25 minut.