Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fasola. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 stycznia 2019

Jaglano-fasolowe vege kotlety


Co powiecie na niestandardową wersję ,,mielonych"? Oczywiście bez mięsa :D. W środku kasza jaglana, biała fasola, podsmażona cebulka i pieczarki, a dla podkręcenia smaku przyprawa Vegeta Natur Do Mięsa Mielonego. A żeby było jeszcze bardziej ,,fit" (to teraz takie modne słowo :P), to kotlety pieczemy w piekarniku... może skusicie się na taką odmianę? :)

Składniki (na ok. 16 kotletów):
- 0,5 szklanki suchej kaszy jaglanej,
- 1 puszka białej fasoli,
- ok. 15 małych pieczarek,
- 1 cebula,
- 2 łyżki sosu sojowego
- 5-7 łyżek dowolnej mąki (użyłam jaglanej - ilość mąki zależy od tego, jak klejąca wyjdzie Wam masa na kotlety)
- olej do smażenia (ewentualnie dodatkowo 1 łyżka masła)

Do podania:

- ryż (użyłam czerwonego - na zdjęciu go nie widać, bo ukrył się pod warzywami),
- warzywa (cukinia, marchewka, pomidorki koktajlowe - co akurat macie pod ręką),
- sos - 180 g jogurtu naturalnego wymieszanego z 0,5 łyżeczki harissy (lub innej ostrej pasty, ale równie dobrze możecie przygotować do tego np. sos czosnkowy na bazie jogurtu, czy inny który lubicie)

Piekarnik rozgrzać do 180°C. Kaszę jaglaną ugotować w podwójnej ilości wody (można nawet lekko rozgotować). W międzyczasie pokroić drobno cebulę i pieczarki, podsmażyć w garnku na niewielkiej ilości oleju. Dodać łyżkę masła (jeśli używamy), przykryć i dusić na małym ogniu przez kilkanaście minut od czasu do czasu mieszając (w trakcie można dodać odrobinę wody, aby się nie przypaliło). Ugotowaną kaszę, odsączoną fasolę, cebulę i pieczarki oraz sos sojowy i Vegetę umieścić w misce i zblendować (nie musi być bardzo dokładnie). Dodać kilka łyżek mąki (zależnie od konsystencji - masa po dodaniu mąki nadal nie będzie bardzo zwarta, ale tym się nie przejmować), wymieszać. Na dużej piekarnikowej blaszce umieścić papier do pieczenia. Zwilżonymi dłońmi formować sporej wielkości kotlety i układać na blaszce. Piec przez ok. 40 min (po 30 min można obrócić na drugą stronę). Podawać z ryżem, dużą ilością warzyw i ulubionym sosem :).

piątek, 8 grudnia 2017

Pasztet z fasoli mung i brokuła


Tym razem przedstawiam Wam przepis na roślinny pasztet (niektórzy mogliby się oburzyć, że to przecież nie żaden pasztet, bo jak to tak bez mięsa... ale podobieństwa nie można mu odmówić), który przygotowałam z fasoli mung z ostatniego Health Box'a. Idealnie sprawdzi się na świątecznym stole, ale równie dobrze możemy go wykorzystać do zrobienia burgera lub na kanapki. Brokuły znajdujące się w środku są niewyczuwalne, a razem z fasolą mung nadają mu zielonkawego koloru. Sam pasztet ma delikatny smak, który świetnie komponuje się z grubo mielonym pieprzem. Lubię takie roślinne ,,zamienniki", bo możliwości ich tworzenia są praktycznie nieograniczone :).

Składniki:

- 1 szklanka suchej fasoli mung
- 200 g różyczek brokuła
- 1 cebula
- 0,5 pęczka natki pietruszki
- 3 łyżki mąki dyniowej (lub zmielonych pestek dyni) + do posypania formy
- 4 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka przyprawy zatar (ewentualnie tymianku)
- 1 jajko
- olej rzepakowy do posmarowania formy i smażenia 
- grubo mielony pieprz do podania

Fasolę namoczyć przez noc w zimnej wodzie, następnie ugotować do miękkości. Piekarnik rozgrzać do 180°C. Różyczki brokuła krótko obgotować w wodzie lub na parze tak, aby nie straciły koloru i nadal były jędrne. Cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na oleju. Natkę pietruszki posiekać. Wszystkie składniki (oprócz jajka) przełożyć do dużej miski i dokładnie zblendować. Spróbować masę i ewentualnie doprawić do smaku, na koniec zblendować z jajkiem. Przełożyć do małej formy keksowej, wcześniej natłuszczonej olejem i obsypanej mąką dyniową. Piec ok. 60 min. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do całkowitego wystudzenia. Podawać z dodatkiem grubo mielonego pieprzu.

poniedziałek, 2 października 2017

Czekoladowe ciasto z czerwonej fasoli z malinami


Zwarte, czekoladowe ciasto, w którym jedynym słodzikiem są banany i daktyle. Nie jest bardzo słodkie, więc jeśli ktoś nie przepada za wytrawnymi wypiekami polecam dodać ksylitolu lub miodu. Na co dzień nie używam białego cukru, dlatego dla mnie było w sam raz :).  Użyte mąki można zastąpić innymi bezglutenowymi lub częściowo zamienić na mąkę pszenną. 

Składniki:
- 150 g daktyli
- puszka czerwonej fasoli
- 4 dojrzałe banany
- 3/4 szklanki mąki z ciecierzycy
- 3/4 szklanki mąki ryżowej
- 3/4 szklanki mąki gryczanej
- 3/4 szklanki zmielonych migdałów
- 2 jajka
- 100 g miękkiego masła
- 0,5 szklanki kakao
- 0,5 szklanki mleka roślinnego
- 0,5 łyżeczki sody
- ok. 150 g malin

Dużą tortownicę (średnica 25-26 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 180℃. Daktyle zalać gorącą wodą, odstawić na kilka minut. Fasolę odsączyć, zblendować dokładnie z bananami, przełożyć do dużej miski. Dodać wszystkie mąki, mielone migdały, masło, kakao, mleko, sodę oraz żółtka. Daktyle zblendować z kilkoma łyżkami wody, dodać do pozostałych składników. Wszystko razem zmiksować. W oddzielnej misie ubić białka na pianę i delikatnie wmieszać łyżką do czekoladowego ciasta. Masę wylać do przygotowanej wcześniej tortownicy. Na wierzchu ułożyć maliny, można lekko wcisnąć je w ciasto. Piec 80-90 minut, wyjąć z piekarnika, wystudzić (chociaż rodzice nie mogli się powstrzymać i próbowali jeszcze ciepłe) :). Podawać z sosem z rozgniecionych widelcem, podgrzanych malin lub z syropem daktylowym.