Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 maja 2019

Wiosenne krążki z wędzonym łososiem


Krążki z żytniego chleba, a na nich same dobre rzeczy: dojrzałe awokado, wędzony łosoś Mowi, wiosenna rzodkiewka, kiełki brokuła, drobno pokrojone kapary, a to wszystko zwieńczone jajkiem w koszulce... czy można wyobrazić sobie lepsze śniadanie? :). 

Składniki (na 4 krążki):
- 4 kromki żytniego chleba
- 1 dojrzałe awokado
- 4 rzodkiewki
- 100 g łososia wędzonego na zimno Mowi
- 2 łyżeczki kaparów
- garść dowolnych kiełków
- 4 jajka

Przygotowanie:

Z chleba wyciąć krążki za pomocą metalowej obręczy lub szklanki. Awokado i rzodkiewkę pokroić w plasterki, kapary drobno posiekać. Plastry wędzonego łososia pokroić na mniejsze części. Na krążkach ułożyć awokado, łososia, rzodkiewkę, kiełki oraz kapary. Przygotować jajka w koszulce. W niewielkim garnku zagotować wodę, zamieszać (wytworzyć niewielki wir) i wbić ostrożnie jajko (można wcześniej rozbić je do oddzielnej miseczki i wlewać na gotującą się wodę). Każde jajko najlepiej ugotować osobno (inaczej mogą się skleić). Ułożyć ostrożnie na przygotowanych wcześniej krążkach. Podawać skropione ulubionym olejem lub bez żadnych dodatków :).


niedziela, 20 maja 2018

Pasta jajeczna z tuńczykiem


Kolejna śniadaniowa propozycja, czyli pasta na kanapki z jajkiem, tuńczykiem, awokado i musztardą francuską. Bardzo lubię połączenie awokado, jajek i ziarnistej musztardy, a dodatek tuńczyka nieźle się z nimi komponuje :).

Składniki:

- 1 puszka (185 g) tuńczyka w oleju Princes
- 2 jajka
- 1 awokado
- 1 łyżka musztardy francuskiej
- sok z cytryny
- sól, pieprz

Jajka ugotować na twardo i pokroić w kostkę (użyłam do tego metalowej kratki do krojenia). Tuńczyka odsączyć, rozdrobnić widelcem. Awokado pokroić w kostkę i skropić sokiem z cytryny. Wszystkie składniki umieścić w misce, doprawić solą i pieprzem i delikatnie wymieszać. Pastę przechowywać w lodówce. 
#MasterTuńczyk



wtorek, 6 lutego 2018

Sałatka z suszonymi pomidorami i olejem z czarnuszki


Długo zastanawiałam się jak najlepiej wykorzystać olej z czarnuszki od Green Spoon, który stał u mnie w lodówce od pewnego czasu. Jest tak intensywny, że wystarczy dosłownie odrobina, aby podkreślić smak potrawy. Wreszcie udało mi się znaleźć zastosowanie idealne - powiem nieskromnie, że przygotowany przez mnie sos do sałatki z wykorzystaniem tego oleju jest po prostu obłędny :). Ostatnimi czasy robię go bardzo często w różnych zestawieniach, czasami jeśli nie mam awokado, po prostu je pomijam. Mam nadzieję, że zasmakuje Wam tak samo jak mi :).

Składniki (dla 4 osób):

- 2 sałaty rzymskie
- 350 g pomidorków koktajlowych (ok. 20 sztuk)
- 13 sztuk suszonych pomidorów
- 4 łyżeczki kaparów
- 2 łyżki nasion słonecznika  

Sos:

- pół bardzo dojrzałego awokado
- 6 łyżek oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
- 1 łyżeczka oleju z czarnuszki
- 1 łyżka musztardy francuskiej
- 1 łyżka miodu
- sok z cytryny do smaku
- woda

Sałatę posiekać, przełożyć do dużej miski. Pomidorki koktajlowe pokroić na ćwiartki, suszone pomidory na mniejsze kawałki. Kapary odsączyć z zalewy. Słonecznik podprażyć na suchej patelni. Przygotować sos: wszystkie składniki przełożyć do pojemnika blendera (jeśli miód jest skrystalizowany można go wcześniej delikatnie podgrzać), zblendować do otrzymania gładkiej konsystencji dolewając niewielkie ilości wody, gdyby sos był za gęsty. Wszystko razem wymieszać. 

piątek, 18 sierpnia 2017

Ogrody ziołowe - gdy zwykła bazylia przestaje nam wystarczać

Obecnie w każdym supermarkecie możemy już kupić świeżą bazylię. W większych sklepach trafimy nawet na oregano, miętę, tymianek, kolendrę, szałwię... i właściwie tyle. Albo aż tyle. Bo jeszcze parę lat temu nie było szans na dostanie świeżych ziół ot tak. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia... Chcemy wciąż próbować czegoś nowego, eksperymentować w kuchni, poznawać nowe smaki. A dzięki temu, że teraz praktycznie wszystko jesteśmy w stanie kupić przez internet, możliwości mamy nieograniczone :).

Więc kiedy znudzi nam się już ta ,,supermarketowa" bazylia, możemy odwiedzić miejsce, gdzie takich bazylii będziemy mieli do wyboru kilkadziesiąt odmian, a do tego mnóstwo gatunków innych ziół. Takim miejscem są Ogrody Ziołowe. Pierwszy raz poznałam tę firmę w zeszłym roku, kiedy zamówiłam kilka sadzonek na wyprzedaży. Właściwie sadzonki to nie jest dobre określenie, ponieważ otrzymałam duże, zdrowe rośliny. Tym razem znowu postanowiłam poczekać na obniżkę cen, jednak zamówiłam zdecydowanie więcej roślin (na szczęście na balkonie zostało jeszcze trochę miejsca). Moją pierwszą obawą o taką formę zakupu ziół była ich dostawa - no bo jak to ma dotrzeć do mnie w jednym kawałku, bez wysypanej w całej paczce ziemi i połamanych łodyg? A jednak jest to możliwe :). Dzisiaj kurier przyniósł mi przesyłkę, której zawartość po otwarciu wyglądała tak:

Zawartość paczki

Zabezpieczenie roślinek
Na paczce znajdowały się nalepki ,,NIE RZUCAĆ'', a cały karton był po brzegi wypełniony trocinami. Trochę czasu zajęło mi rozpakowanie całej zawartości, bo każda roślina była owinięta w folię, do tego sama doniczka była zabezpieczona woreczkiem foliowym przymocowanym patykiem - nie było szans, żeby ziemia wysypała się z doniczki. Dokładny sposób pakowania możecie również zobaczyć na stronie Ogrodów po kliknięciu w dowolną roślinę z oferty sklepu. Wszystkie zioła po rozpakowaniu przeniosłam na balkon. Najgorzej transport przetrwała mięta imbirowa, która miała połamanych kilka gałązek, jednak liście od razu wykorzystałam do zaparzenia herbaty (razem z innymi listkami, które gdzieś odpadły podczas podróży oraz takimi, które musiałam obciąć). Liście rukoli były lekko poobgryzane, jednak nie zauważyłam na niej żadnych intruzów. Większość ziół była dość sporych rozmiarów, ale co najważniejsze - otrzymałam zdrowe rośliny. Bez szkodników, bez plam wskazujących na chorobę. Oto kilka ,,okazów":



Rozmaryn ,,Veittschochgeim"
Rukola afgańska
Tymianek kokosowy
Bazylia niebieska
Kilka listków oregano od razu wykorzystałam do zrobienia swojej ulubionej kanapki z awokado, pomidorem i cebulą :)



Jeśli zastanawialiście się kiedyś nad kupnem bardziej nietypowych ziół do Waszej kuchni, to może właśnie teraz jest dobra okazja? A może mieliście już do czynienia z Ogrodami Ziołowymi? Podzielcie się w komentarzach :).

piątek, 4 sierpnia 2017

Chłodnik z awokado, ogórka i selera naciowego


W internecie można znaleźć mnóstwo przepisów na chłodnik z awokado i ogórka, dlatego moją wersję postanowiłam wzbogacić o sok z selera naciowego. Podany z dużą ilością świeżych, pokrojonych warzyw, będzie idealny na upalny dzień - jako alternatywa dla ciężkich, rozgrzewających zup (zostawmy je na bardziej deszczową pogodę).

Składniki (3 porcje):

- 5 łodyg selera naciowego
- 1 awokado
- 6 małych ogórków gruntowych (lub 4 większe)
- 1 szklanka kefiru
- 0,5 szklanki gęstego jogurtu naturalnego
- sok z 1 cytryny
- garść liści bazylii
- sól, pieprz
- do podania: pokrojony ogórek/ rzodkiewka/ dowolna zielenina/ olej rzepakowy tłoczony na zimno

Z selera naciowego wycisnąć sok w sokowirówce lub zmiksować przy użyciu blendera i przelać przez sitko. Ogórki i awokado obrać, wrzucić do pojemnika blendera kielichowego razem z sokiem oraz pozostałymi składnikami. Dokładnie zblendować, doprawić solą i pieprzem do smaku. Podawać schłodzony z dużą ilością pokrojonych warzyw (w tym wypadku ogórek i rukiew wodna) oraz skropiony olejem.